poniedziałek, 5 czerwca 2017

Grochóweczka

Jako dziecko nie przepadałam za grochówką, na szczęście z wiekiem zaczęłam doceniać jej walory smakowe. Dziś proponuję Wam jednak nieco inną odsłonę tej "wojskowej" zupy. Moja propozycja jest błyskawiczna i idealna dla wegan, chociaż ja dodaję do niej mięsnego smaku dekorując ją kawałkami podsmażonego boczku.


SKŁADNIKI:
*800g łuskanego żółtego grochu, połówki
*woda, litr + do podlewania podczas gotowania
*2 duże, posiekane cebule
*300ml oliwy
*1 łyżeczka mielonego kminu
*1 łyżeczka mielonej kurkumy
*sok z 1 cytryny
*sól i pieprz
*posiekana natka pietruszki
*kilka plastrów boczku, pokrojonego w kostkę (opcjonalnie)


PRZYGOTOWANIE:
Przepłukany groch wsypujemy do dużego garnka. Zalewamy go około litrem zimnej wody. Doprowadzamy do wrzenia i zbieramy szumowiny. Dodajemy cebulę i gotujemy przez około 40 minut na małym ogniu, często mieszając by groch nie przywarł do dna. Zupę gotujemy bez przykrycia, więc kiedy zacznie gęstnieć zbyt mocno, powinno się dolewać po odrobinie wody.



Po upływie czasu wyłączamy ogień pod garnkiem. Dodajemy oliwę, cytrynę, sól, pieprz, kurkumę i kmin. Mieszamy. Przykrywamy całość przykrywką na 5 minut. Zupę rozlewamy do głębokich talerzy. Dekorujemy ją natką pietruszki. Boczek podsmażamy na patelni i układamy go na wierzchu gotowej do podania zupy.

LICZBA PORCJI: ok.8
CZAS PRZYGOTOWANIA: 60 min.

piątek, 2 czerwca 2017

"Vege kociołkowanie" - Ewa Hangel przepis: Cieciorka ze szpinakiem i serem feta

Dzisiejszy, piątkowy obiad sponsorowała książka "Vege kociołkowanie" i wydawca tej książki Studio Emka. Ostatnio staram się równoważyć ilość spożywanego mięsa względem dań bezmięsnych, tyle że typowa wegańska kuchnia, nieco mnie przeraża bowiem nie jest łatwo skompletować niektóre składniki, dlatego kiedy przewertowałam "Vege kociołkowanie" uśmiechnęłam się pod nosem. Książka Ewy Hangel zawiera kilkadziesiąt świetnych tzw. jednogarnkowych przepisów wegetariańskich (czyli mniej restrykcyjnych niż wegańskie). Autorka przybliża podstawy kuchni wegetariańskiej; opisuje podstawowe składniki oraz jej własne podejście do takiego gotowania. Przybliża też uroki pichcenia na świeżym powietrzu, w kociołku nad ogniskiem. Zresztą wszystkie przepisy są tak rozpisane (ilość poszczególnych składników), żeby najadło się przynajmniej 6 osób, ale dania jednogarnkowe można spokojnie "wekować" albo jeść przez kilka dni, jeśli chce się gotować dla mniejszej liczby osób (u mnie były to dwie osoby). Przepis, który wybrałam jest bardzo prosty, a tak się akurat złożyło, że wszystkie składniki miałam pod ręką. Cieciorka ze szpinakiem i serem feta udała się bezbłędnie. Jest smakowita i sycąca, a cała książka jest przeurocza. Na pewno będę do niej często zaglądać!


SKŁADNIKI (ja zmniejszyłam ich oryginalną ilość):
*0,5 kg ciecierzycy, moczonej przez min. 12 godzin
*450 g. mrożonego szpinaku (liście)
*2 cebule, pokrojone w kostkę
*3 duże ząbki czosnku, pokrojone w cienkie plastry
*200 g. sera feta, pokruszonego
*800 ml wody
*3 łyżki oleju kokosowego
*2 łyżki śmietanki 18% (plus kilka łyżek do dekoracji)
*sól i pieprz

PRZYGOTOWANIE:

W kociołku, a w moim przypadku garnku, rozgrzewamy olej i dodajemy cebulę. Czekamy kilka minut i mieszamy, do czasu aż się zeszkli. Dodajemy namoczoną cebulę oraz czosnek i zalewamy całość wodą. Solimy i gotujemy całość przez 40 minut. Gotujemy bez przykrycia tak by woda odparowała, a w garnku zrobiło się gęsto.


Do miękkiej ciecierzycy dodajemy szpinak i mieszamy tak by się roztopił. Gotujemy całość kilka minut ciągle mieszając. Wyłączamy grzanie pod garnkiem. Po chwili dodajemy ser, śmietanę i pieprz. Mieszamy. Jeśli jest taka potrzeba dosalamy danie. Trzymamy chwilę pod przykryciem, a następnie wykładamy do miseczek. Na koniec dekorujemy dania kleksami ze śmietany.


Liczba porcji: 6-8
Czas przygotowania: 12 godzin moczenia ciecierzycy + 60 minut gotowania

niedziela, 28 maja 2017

Pasty piknikowe

Obiecałam, że wrócę na bloga w maju i dotrzymuję słowa! Rozpoczyna się wreszcie sezon na grilla, więc chcę Wam zaproponować coś do chleba, który pewnie podacie do wszystkich tych grillowanych smakowitości. Te kolorowe pasty są wspaniałymi przekąskami nie tylko na piknik ale także na popołudnia, kiedy mają zjawić się goście.


SKŁADNIKI:

PASTA Z GROSZKU:
*1 puszka groszku konserwowego
*solidna garść rukoli
*3 łyżki oliwy z oliwek
*sól
*1 łyżeczka ziół prowansalskich

PASTA Z CZERWONEJ FASOLI:
*1 puszka czerwonej fasoli
*4 łyżki oliwy z oliwek
*1 mała cebula czerwona, posiekana
*sól
*1 łyżeczka ostrej wędzonej papryki
*1 łyżeczka słodkiej papryki

PASTA Z BIAŁEJ FASOLI:
*1 puszka białej fasoli
*3 ząbki czosnku, upieczone w łupinach w piekarniku (termoobieg 10 min. 100 stopni C.) a następnie obrane
*sól
*4 łyżki oliwy z oliwek
*1/2 łyżeczki kozieradki (opcjonalnie)
*2 łyżeczki białego sezamu (jeśli nie ma kozieradki, można dodać więcej)

PASTA Z KUKURYDZY:
*1 puszka kukurydzy
*4-5 jajek, ugotowanych na twardo, obranych i posiekanych
*sól
*2 łyżki oliwy
*1 łyżka kurkumy

PRZYGOTOWANIE:
Składniki na poszczególne pasty ucieramy w malakserze na gładkie masy. Najtrudniej ucierało mi się pastę z białej fasoli, ale było warto.

Każdą pastę można "przyozdobić" odpowiednio: natką pietruszki, słodką papryką, sezamem i kurkumą.

LICZBA PORCJI: Bardzo dużo
CZAS PRZYGOTOWANIA: 5 minut każda pasta

niedziela, 5 marca 2017

Purée z pieczarkami i kurą

To danie nadaje się spokojnie do przygotowania w dniu, kiedy absolutnie nie ma się pomysłu na to co podać na obiad. Jest bardzo proste, wszystkie składniki są łatwo dostępne i ostatecznie okazuje się bardzo sycące i swojskie.



SKŁADNIKI:
*1 filet z piersi wiejskiej kury
*6-8 dużych ziemniaków
*30 kapeluszy pieczarek średniej wielkości, obranych
*30 ogonków z pieczarek, posiekane w drobną kostkę
*1 duża cebula, posiekana w drobną kostkę
*1/2 łyżeczki szałwii
*2 łyżki masła
*sól, pieprz
*pasta czosnkowa, 100% naturalna, można kupić

PRZYGOTOWANIE:
Ziemniaki obieramy i kroimy na części - tak by ugotowały się szybciej - i gotujemy przez ok. 12 minut w lekko posolonej wodzie. W czasie kiedy gotujemy ziemniaki, układamy w naczyniu żaroodpornym kapelusze (wierzchem do dołu) i skraplamy je oliwą oraz posypujemy szałwią roztartą w dłoniach. Pieczarki wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na ok. 20 minut w 150 stopniach. Pokrojony na części i natarty odrobiną soli filet z kurczaka gotujemy przez 20 minut na parze.

Po ugotowaniu odcedzamy ziemniaki i dodajemy masło. Ciepłe ziemniaki tłuczemy wraz z masłem a ogonki pieczarek podsmażamy wraz z cebulą, solą i pieprzem na odrobinie rozgrzanego oleju, przez około 10 minut. Puree powinno być przez ten czas przykryte.

Ziemniaki wykładamy na talerz i dekorujemy je podsmażonymi z cebulą ogonkami oraz odrobiną soku puszczonego z pieczonych w piekarniku pieczarek. Obok wykładamy kapelusze pieczarek i dodajemy do całości kawałki kury gotowanej na parze. Mnie to wystarczyło, ale spokojnie można tu podać jeszcze sałatkę.

LICZBA PORCJI: 2
CZAS PRZYGOTOWANIA: 30 min.

wtorek, 28 lutego 2017

Spaghetti z brokułami, czosnkiem i orzechami

Makaron! Jak ja kocham makaron! Tak łatwo można przyrządzić na jego bazie wspaniałe dania! Czosnek marynowany w oleju stał się jednym z moich ulubionych składników w kuchni. Od kilku miesięcy kombinuję, z czym jeszcze można go podać. Tak powstają obiady takie jak ten.


SKŁADNIKI:
*pół opakowania makaronu spaghetti
*2 garście pokruszonych orzechów włoskich
*1/3 słoiczka czosnku marynowanego w oleju z chili
*mała główka brokuła
*oliwy do smażenia
*bagietka
*ser kozi (kilka plastrów)
*1 płaska łyżeczka oregano
*sól

PRZYGOTOWANIE:
Makaron gotujemy w osolonej wodzie, tak by był al dente. Brokuła myjemy i kroimy na kawałki. Na patelni, na małym ogniu, podsmażamy czosnek wraz z olejem z chili (ze słoiczka) - mniej więcej 2-3 łyżeczki oleju. Dodajemy brokuła. Na drugiej patelni prażymy delikatnie orzechy by lekko zbrązowiały. Do czosnku i brokuła dodajemy orzechy i smażymy pod przykryciem przez 3 minuty. Na koniec dodajemy roztarte w dłoniach oregano i sól, Dodajemy zawartość patelni do makaronu i mieszamy. Dodajemy odrobinę oliwy i jeszcze mieszamy.

W czasie przygotowywania dania kroimy bagietkę. Kropimy kromki oliwą, układamy plasterki koziego sera i zapiekamy razem w piekarniku.

Makaron podajemy z kromkami.

LICZBA PORCJI: 2/3
CZAS PRZYGOTOWANIA: 20 min.

niedziela, 26 lutego 2017

Placki dyniowo-marchwiowe z warzywami

Przyrządzając placki dyniowe oddzieliłam część "ciasta" by móc przygotować osobne danie z nieco odmienną nutą smakową. Kurę zastąpiłam mieszanką warzyw karaibskich i dodałam odrobinę sosu "Tysiąca wysp" i tak z jednego pobytu w kuchni wyszły mi dwa inne obiady. Przepis podam jednak taki, jakby robiło się po prostu osobno obydwa dania. Jeśli ktoś sobie życzy przygotować dwa rodzaje placków, to podane składniki na "ciasto" musi podzielić na dwa, a potem dodać inne przyprawy.


SKŁADNIKI:
*1/4 dużej dyni, obranej i pokrojonej w duże kawałki
*6-8 czubatych łyżek mąki np. szymanowskiej
*2 jajka
*1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
*1/2 łyżeczki imbiru w proszku
*1/4 łyżeczki rozmarynu, roztartego w dłoniach
*1 łyżeczka oregano, roztartego w dłoni
*odrobina pieprzu
*2 duże marchewki, starte na tarce o bardzo drobnych oczkach (wiórki)
*1/3 korzenia imbiru, starte na tarce o bardzo dobrych oczkach (wiórki)
*opakowanie warzyw karaibskich (dla 4 osób 2 opakowania)
*sos "Tysiąca wysp" - ja kupiłam, choć nie udało mi się znaleźć takiego zupełnie naturalnego

PRZYGOTOWANIE:
Kawałki dyni ucieramy na tarce, tak samo jak ziemniaki na placki. Dodajemy mąkę, jajka, proszek do pieczenia, imbir, rozmaryn i oregano. Mieszamy by masa miała dość zwartą, jednak nadal płynną konsystencję. Dodajemy marchew i selera oraz odrobinę soli i mieszamy. Na patelni smażymy placki na złoty kolor z każdej strony. Prosto z patelni przekładamy placki na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, tak by ten wchłonął tłuszcz. 

W czasie kiedy smażymy placki, podgrzewamy też mieszankę warzyw karaibskich, według instrukcji na opakowaniu. Gdy te będą gotowe, wykładamy na talerz placki wraz z warzywami i polewamy sosem "Tysiąc wysp".

LICZBA PORCJI: 4
CZAS PRZYGOTOWANIA: 25 minut

wtorek, 31 stycznia 2017

Placki dyniowe z kurą na parze

Wreszcie mam wygodny garnek do gotowania na parze, więc zaczęłam wdrażać parowaną żywność do naszej domowej diety. Dynię dostałam od kolegi z pracy, z jego własnego ogrodu. Choć nie przepadam za zupami dyniowymi (być może zmienię zdanie) to jednak placki dyniowe okazały się wspaniałe!



SKŁADNIKI:
*5-6 filetów z piersi wiejskiej kury
*1/4 dużej dyni, obranej i pokrojonej na duże kawałki
*6-8 czubatych łyżek mąki np. szymanowskiej
*2 jajka
*1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
*1/2 łyżeczki imbiru w proszku
*1/2 łyżeczki kurkumy
*1 duża marchew, pokrojona na plastry
*1 mały jogurt naturalny
*op. szafranu
1/3 łyżeczki pieprzy cayenne
*sól

PRZYGOTOWANIE:
Szafran, pieprz cayenne i sól wsypujemy do miseczki i zalewamy jogurtem. Mieszamy i odstawiamy do lodówki, żeby smak się przegryzł.

Kawałki dyni ucieramy na tarce, tak jak ziemniaki na placki. Dodajemy mąkę, jajka, proszek do pieczenia, imbir, kurkumę, sól i wszystko mieszamy tak by masa miała dość zwartą, jednak nadal płynną konsystencję. Na patelni smażymy placki na złoty kolor z każdej strony. Prosto z patelni przekładamy placki na talerz wyłożony ręcznikiem papierowymi, tak by ten wchłonął tłuszcz.

W garnku gotujemy wodę, lekko ją solimy i dodajemy odrobinę cukru. Filety z kury smarujemy lekko solą i gotujemy na parze przez 8 minut. Po tym czasie odwracamy filety i dodajemy do wody marchew. Gotujemy marchew przez kolejne 5 minut i dalej parujemy filety.

Następnie wykładamy na talerze placki, które dekorujemy sosem szafranowym. Dodajemy filety i marchew. Smacznego.

LICZBA PORCJI: 3-6
CZAS PRZYGOTOWANIA: 45 minut